Wiadomości z Siemianowic Śląskich

Całe moje życie podporządkowane jest trenowaniu

  • Dodano: 2012-08-29 17:00, aktualizacja: 2012-08-30 22:51
Agnieszka Dygacz reprezentowała nas na Igrzyskach Olimpijskich. 27-letnia siemianowiczanka od dziesięciu lat trenuje chód sportowy i ma na swoim koncie sporo sukcesów. O swojej pasji opowiedziała podczas rozmowy.
 
 
Opowiedz krótko jak rozpoczęła się Twoja przygoda z chodem?
Odkąd pamiętam sport zawsze był nieodłączną częścią mojego życia. Biegałam, pływałam, tańczyłam, grałam w tenisa, jeździłam na nartach i jeszcze długo by wymieniać. Przygoda z chodem rozpoczęła się przypadkowo od biegania w celach poprawienia kondycji i zrzucenia kilku zbędnych kilogramów. Zaczęłam startować w zawodach, które były rozgrywane w parku chorzowskim, tam poznałam kolegę z mojego obecnego klubu, który zachęcił mnie do rozpoczęcia profesjonalnych treningów. Od tego czasu minęło już 10 lat i myślę, że jeszcze prawie tyle samo przede mną.
 
 
Udział w Igrzyskach Olimpijskich to duże osiągnięcie, jak oceniasz swoje uczestnictwo?
Pozytywnie, ponieważ osiągnęłam najlepszy rezultat w tym sezonie, który jest również moim drugim wynikiem w życiu. Pozostał jednak pewien niedosyt...
 
 
Czy udział w IO był dla Ciebie motywujący do dalszych działań?
Oczywiście, że tak. Taki start daje motywacje jeśli nie na całe cztery lata, to na pewno na najbliższy rok.
 
 
Podobno zmagałaś się z kontuzją i ból odezwał się podczas startu, czy wpłynął na Twój końcowy wynik?
Każda niedyspozycja w mniejszym lub większym stopniu wpływa na wynik końcowy. W moim przypadku nie pozwoliła mi na przyspieszenia, ani nawet na utrzymanie tępa w drugiej połowie dystansu, pomimo zapasu sił, który mi został. Taki jednak jest sport i jest to wliczone w jego uroki.
 
 
Czy chód sportowy to dyscyplina, w której często dochodzi do urazów?
Jest to mało kontuzjogenna dyscyplina. Sporadycznie występują urazy, które wymagają dłuższej przerwy w treningu. W mojej dotychczasowej karierze sportowej, o ile dobrze pamiętam, dwa razy doznałam urazu, który wykluczył mnie z treningów na czas dłuższy niż 2-3 tygodnie. Taka przerwa w sezonie jest bardzo odczuwalna i całe przygotowania trzeba zaczynać praktycznie od początku.
 
 
Na co dzień ćwiczysz w AZS Katowice, jakich nakładów pracy, treningów wymaga ten sport?
Całe moje życie podporządkowane jest trenowaniu. Każdy dzień staram się tak zaplanować, aby był w nim czas nie tylko na trening, ale również na regenerację. Bardzo ważne jest też regularne i wartościowe odżywania. Gdy przebywam na zgrupowaniach jest to łatwe, w domu już bywa gorzej, ponieważ dochodzą inne obowiązki.
 
 
Mieszkasz w Siemianowicach, jak oceniasz poziom sportu w naszym mieście? Czy są miejsca, w których można szlifować swoje umiejętności?
Nie lubię oceniać innych, więc nie będę tego robić. W Siemianowicach znajduje się wiele obiektów sportowych, na których można rozwijać swoje umiejętności. Brakuje tylko tartanowego stadionu, na którym mogłaby trenować młodzież.
 
Dziękuję za rozmowę. 

Komentarze (1)    dodaj komentarz »

  • Renia

    Agnieszka byłaś super!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Dodając komentarz akceptujesz regulamin portalu.

R E K L A M A