Siemianowicki dzielnicowy bohaterem wywiadu w „Gazecie Policyjnej”

Czas czytania: 6 min.

Najpierw podium ogólnopolskiego plebiscytu #SuperDzielnicowy, teraz obszerny wywiad w „Gazecie Policyjnej”. Sierżant Marcin Drewniok z Komendy Miejskiej Policji w Siemianowicach Śląskich został bohaterem rozmowy opublikowanej w ogólnopolskim magazynie policyjnym (nr 9, wrzesień 2026 r.), którą przeprowadził mł. insp. Arkadiusz Kopczyński z Biura Prewencji Komendy Głównej Policji.

To kolejne wyróżnienie dla siemianowickiego dzielnicowego. W czerwcu br. Drewniok zajął III miejsce w IV edycji plebiscytu #SuperDzielnicowy, organizowanego w ramach kampanii #DzielnicaBEZstrachu, w którym oddano ponad 200 tys. głosów. Po sukcesie ukończył kurs podoficerski, awansował ze stopnia starszego posterunkowego na sierżanta, a 1 września br. odebrał oficjalne mianowanie na stanowisko dzielnicowego.

Z gastronomii do policji. Nieoczywista droga do munduru

Droga sierżanta Drewnioka do służby była daleka od typowej. Zanim w maju 2023 r. wstąpił do policji, przez osiem lat pracował w gastronomii, a przez trzy lata w grupie interwencyjnej firmy ochroniarskiej. Służył też w aktywnej rezerwie wojskowej, jest instruktorem strzelectwa sportowego i bojowego LOK oraz ratownikiem z kursem kwalifikowanej pierwszej pomocy.

– Z wykształcenia jestem technikiem organizacji usług gastronomicznych. Pracowałem w zawodzie osiem lat – przez pięć lat jako menadżer restauracji, a później jako menadżer w dużym zakładzie piekarniczym. Z bezpieczeństwem miałem do czynienia wcześniej, ponieważ przez trzy lata wykonywałem obowiązki kwalifikowanego pracownika ochrony w grupie interwencyjnej – mówił sierż. Marcin Drewniok w „Gazecie Policyjnej”.

Jak przyznaje w rozmowie, w jego domu nie było mundurowych tradycji. Do założenia munduru przekonały go dwie osoby: żona i… własny dzielnicowy.

– W mojej rodzinie nie było tradycji mundurowych – to typowo śląska rodzina górniczo-hutnicza. Ja jednak ciągnąłem w stronę munduru (…). Do wstąpienia w szeregi formacji namówiła mnie żona, a ostateczną decyzję podjąłem po rozmowie z Marcinem – moim dzielnicowym, z którym obecnie pełnię służbę! – mówił sierż. Marcin Drewniok.

Od granicy wschodniej po rejon dzielnicowego w Siemianowicach Śląskich

Służbę zaczynał w Oddziale Prewencji Policji w Katowicach, skąd był kierowany m.in. na wschodnią granicę państwa. W listopadzie 2025 r. przeniósł się do siemianowickiej komendy, do służby patrolowo-interwencyjnej, a od początku 2026 r. pełni zadania dzielnicowego. Policjantem bywa też po godzinach: w czasie wolnym od służby zatrzymał na MOP-ie pijanego kierowcę, który miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie.

W wywiadzie nie brakuje też trudniejszych wątków. Za najcięższe uznaje interwencje z udziałem dzieci, które żyją w fatalnych warunkach, bywają głodne, a czasem doświadczają przemocy.

Społecznik ze stowarzyszenia „Ja jadę – Ty pomagasz”

Pytany o źródła sukcesu w plebiscycie, sierżant wskazuje na rozpoznawalność w mieście i wieloletnią działalność charytatywną. Jest członkiem zarządu i ambasadorem siemianowickiego stowarzyszenia „Ja jadę – Ty pomagasz”, które zbiera środki na leczenie chorych m.in. poprzez wyprawy rowerowe, licytacje darów oraz zbiórki złomu i butelek zwrotnych.

– W mojej ocenie zdecydował o tym fakt, że jestem znany w swoim mieście, gdzie pełnię służbę. Od kilku lat udzielam się charytatywnie w stowarzyszeniu „Ja jadę – Ty pomagasz”, w którym jestem członkiem zarządu i ambasadorem. (…) Mogę potwierdzić słowa innych, że o sukcesie może zdecydowało to, że lubię swoją pracę i kocham pomagać – mówił sierż. Marcin Drewniok.

Cały wywiad z siemianowickim dzielnicowym można przeczytać we wrześniowym numerze „Gazety Policyjnej” oraz na stronie internetowej magazynu.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe