XVIII Silesia Marathon za nami. Kibice dopingiem nieśli biegaczy przez miasto

Czas czytania: 2 min.
Ponad 2800 maratończyków pokonało w niedzielę, 4 października, siemianowicki odcinek XVIII Silesia Marathonu. Trasa wiodła m.in. przez pl. Skargi i rondo Siemion, a wygrał Węgier László Tarnai z czasem 02:22:13. Miasto dziękuje kibicom za doping.

Przez kilka godzin w niedzielę, 4 października br., centrum Siemianowic Śląskich należało do biegaczy. Przez miasto przetoczyła się fala uczestników XVIII Silesia Marathonu, a wzdłuż trasy ustawili się mieszkańcy, którzy dopingiem nieśli zawodników w stronę mety na Stadionie Śląskim.

Siemianowice Śląskie to jeden ze stałych punktów największej imprezy biegowej w regionie. Maratończycy wbiegają tu po pokonaniu Mysłowic i Katowic, na wymagającym fragmencie trasy, tuż przed finiszem w Chorzowie. Właśnie na takich odcinkach doping kibiców znaczy najwięcej.

Silesia Marathon w Siemianowicach Śląskich: trasa przez centrum i rejon osiedla Tuwim

Siemianowicki odcinek trasy prowadził ulicami: Mysłowicką, Powstańców, Fitznerów i Głowackiego, przez rejon OTO Parku, ul. Sienkiewicza, pl. Skargi i rondo Siemion, a dalej ulicami Katowicką i Telewizyjną. Ruch na tym fragmencie był wstrzymany w godz. 9:30-14:00. Nad bezpieczeństwem biegaczy i kierowaniem ruchem czuwali policjanci, strażnicy miejscy, druhowie OSP i wolontariusze.

Po biegu miasto podziękowało kibicom za atmosferę na trasie. Jak czytamy we wpisie na profilu Siemianowice Dobre Bo Śląskie, kilometry w nogach i walka ze słabościami robiły swoje, ale gdy na trasie pojawiał się doping z Siemianowic Śląskich, nogi biegaczy „jakby same dostawały dodatkowej energii”. Każdy zawodnik przemierzający miasto mógł liczyć na gorące wsparcie i to właśnie siemianowickim kibicom należą się ogromne podziękowania, podkreślono we wpisie. Słowa uznania popłynęły też do wszystkich, którzy pomagali i zabezpieczali trasę, w tym do lokalnych grup biegowych, m.in. Siemianowice i Przyjaciele Biegają.

Węgier László Tarnai zwycięzcą XVIII Silesia Marathonu

Na królewskim dystansie 42,195 km wystartowało 2808 zawodników, a w całym weekendowym festiwalu biegowym wzięło udział kilkanaście tysięcy osób. Najszybszy na mecie na bieżni Stadionu Śląskiego był reprezentant Węgier László Tarnai, który pokonał trasę w czasie 02:22:13.

Na oficjalne zestawienie najlepszych siemianowickich maratończyków trzeba jeszcze poczekać, organizatorzy przygotowują lokalne podsumowanie wyników. Jedno jest pewne już teraz: miasto po raz kolejny pokazało, że potrafi kibicować, a doping na siemianowickim odcinku na długo zostanie w pamięci biegaczy.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe